HomeAktualnościRozpoczął się drugi etap zagospodarowywania brzegów Klimkówki. Trwa budowa wiaty, będą plaże kompaktowe, ścieżka

Rozpoczął się drugi etap zagospodarowywania brzegów Klimkówki. Trwa budowa wiaty, będą plaże kompaktowe, ścieżka

Nad brzegiem Klimkówki rozpoczęła się budowa wiaty grillowej i pomostu, który wiódł będzie do jeziora. To kolejny etap prac, które w zamyśle mają uatrakcyjnić miejsce turystycznie. Niedawno zakończyły się prace przy trzystopniowej estakadzie. Miejsce cieszy się teraz popularnością, szczególnie wśród młodzieży. I niestety, ma to też swoje gorsze oblicze.

Klimkówka, nasze jezioro, choć jest zbiornikiem retencyjnym, to jego położenia wielu nam zazdrości, bo jest tam naprawdę pięknie. Po latach mówienia, ze trzeba coś z tym z robić, żeby ściągnąć turystów, słowa stały się czynem i rozpoczęło się wielkie zagospodarowywanie brzegów. Niedawno zakończyły się prace przy estakadzie. Trzystopniowej. Można na niej po prostu posiedzieć albo i położyć się, można spacerować. Są z niej zejścia nad brzeg. Na tym jednak nie koniec, bo właśnie rozpoczął się drugi etap prac.

– Trwa budowa wiaty grillowej z zapleczem sanitarnym – zdradza Karol Górski, wójt gminy Ropa. – Będą też parkingi, bo większość turystów dociera do nas własnym transportem, więc musi mieć godziwe miejsca do pozostawienia auta – argumentuje.

Z myślą o wodniakach, ale nie tylko
Wiata, estakada, a do tego pomost w kierunku jeziora, piętnaście plaż kompaktowych i ścieżka w trzech funkcjach: spacerowej, rowerowej i narciarskiej. Będzie miał około 350 metrów długości.
– Będzie skorelowany z tym, który robi powiat – dodaje wójt.
W sumie ścieżka nad Klimkówką ma mieć cztery kilometry i wieść od domu pomocy społecznej w kierunku stadionu w Uściu Gorlickim.
Najbardziej intrygująco brzmią owe plaże kompaktowe. Cóż to takiego? Okazuje się, że ich wykonanie będzie podobne do tego, jak zrobiona jest estakada.
– Przyjazne turystom – podsumowuje samorządowiec.
Zdemontowany został stary pomost cumowniczy. W jego miejsce pojawi się nowy, dłuższy. Korzystać będą mogli z niego wodniacy. Pomost jest tak pomyślany, by można go było zdemontować na zimę, by nie niszczyła go kra.

Chcemy zmian na lepsze, nie tych w drugą stronę
Teraz niestety łyżka dziegciu. Przyjazne inwestycje, poza odpowiedzialnymi turystami, przyciągają rzesze tych, którzy są trochę na bakier z poczuciem współodpowiedzialności za miejsce. I pozostawiają po sobie znaki w postaci śmieci, butelek, puszek. I to wszystko było i jest widać nad brzegami rzek, jezior, wzdłuż ścieżek rowerowych. Niedawno w Sękowej ktoś zdemolował ławki, które stały przy kompleksie sportowym. Policja szuka sprawców.

– Od 15 czerwca nad Klimkówką zaczyna się sezon. Pracę zacznie posterunek wodny policji oraz WOPR – zapowiada Karol Górski.

Jest więc nadzieja, że ich bytność na miejscu zdyscyplinuje nieco niektórych bywalców, którzy przyjechali odpocząć we własnym stylu np. podczas kręcenia kółek na podmokłej łące obok parkingu co miało miejsce choćby wieczorem w Boże Ciało. Nie wszyscy są jednak optymistami.
– Uważam ze planowanie każdej inwestycji związanej z udostępnieniem społeczeństwu terenu nad wodą, trzeba rozpocząć od zabezpieczenia przed zaśmieceniem i chuliganami mówi z goryczą Łukasz Kosiba, prezes koła PZW Miasto Gorlice. . W przeciwnym wypadku wybudujemy sobie kolejny śmietnik. My po prostu nie dorośliśmy do standardów kultury krajów rozwiniętych. Lubimy rozmawiać o patriotyzmie, bogobojności, ale prawdziwym świadectwem naszych cech narodowych są plaże jezior i brzegi rzek. W tym roku z racji epidemii wielu rodaków odwiedzi rodzime jeziora. Idę o zakład, że do jesieni Klimkówka zamieni się w śmietnik – prognozuje.
Oby nie.

Źródło: Halina Gajda, Gazeta Krakowska

Plaża Kompaktowa
Previous post
Nad Klimkówką zmiany. Na odcinku ponad stu metrów powstało kaskadowe zejście w kierunku tafli jeziora
Next post
Po miesiącach suszy zalew w Klimkówce wypełniony po brzegi

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *